Projektor czy telewizor — co lepiej wypada w salonie z firanami?

From BloomWiki
Jump to navigation Jump to search

Strefa odsłuchu i siedzenia Rozstaw kolumn powinien tworzyć trójkąt równoboczny z miejscem odsłuchu. Kolumny ustaw tak, by wysokotonowe głośniki były skierowane na uszy słuchacza, a nie na ścianę. Subwoofer nie musi stać w narożniku — w narożniku zwykle dudni. Postaw go wzdłuż ściany i przesuwaj o kilkanaście centymetrów, aż bas przestanie dominować. Kanapa powinna stać tak, by za głowami było przynajmniej 30–40 cm do ściany; gdy tego brakuje, dźwięk odbija się i psuje scenę.

Kolejna sprawa to proporcje. Legginsy podkreślają linię nóg i bioder, więc góra powinna równoważyć sylwetkę. Krótka kurtka do pasa z długimi legginsami skróci nogi, a długa kamizelka czy płaszcz za kolano je wydłuży. Jeśli nosisz legginsy z wysokim stanem, wybierz top wpuszczony w pas lub związany w talii — unikniesz efektu przecięcia sylwetki w połowie. Nie zakładaj legginsów z bluzką do połowy pośladków: to najszybszy sposób, żeby wyglądać niechlujnie.

Strefa butów musi mieć osobne miejsce, inaczej buty rozjeżdżają się po całej garderobie. Najniższe półki są najlepsze, bo buty są ciężkie i sięgamy po nie rzadko. Wysokie kozaki postaw na wysokości, gdzie nie będą się zginać — złamana cholewka to najczęstszy efekt upchania butów na siłę. Jeśli masz mało podłogi, rozważ pojedynczy rząd na całej szerokości zamiast dwóch rzędów głębokich. Buty w drugim rzędzie i tak zwykle zostają nieużywane.

Osoby o sylwetce jabłka, z cięższym tułowiem i szczuplejszymi nogami, dobrze wyglądają w spodniach o prostych nogawkach i średnim stanie. Unikają modeli bardzo obcisłych, które podkreślają brzuch, oraz bardzo szerokich, które przytłaczają sylwetkę. Figury gruszkowate, z mocniejszymi biodrami i udami, zyskują na nogawce prostej lub delikatnie rozszerzanej, w ciemnym jednolitym kolorze, z kieszeniami ukośnymi, które nie rozszerzają bioder. Typ kolumny, o zbliżonej szerokości ramion i bioder, może pozwolić sobie na więcej – tu dobrze działają zarówno wąskie, jak i szersze kroje, byle długość była dopasowana.

Zanim wybierzesz sprzęt, ustal odległość pierwszego rzędu siedzeń od ekranu. W kinie domowym przekątna ekranu powinna dawać kąt widzenia około 36–40 stopni. Przy projektorze oznacza to, że na każde 30 cm przekątnej potrzebujesz około 40–50 cm odległości. Telewizor przy tej samej przekątnej wymaga mniej miejsca, ale traci przewagę w wielkości obrazu. Zmierz pokój, a potem dopiero wybierz technologię — nie odwrotnie.

Długość nogawki ma większe znaczenie, niż się wydaje. Spodnie kończące się w połowie łydki skracają nogę i poszerzają łydkę. Najbezpieczniej wypada długość sięgająca kostki lub tuż nad nią, z delikatnym złamaniem na bucie. Przy niskim wzroście unikaj szerokich nogawek, które zabierają wzrost; przy wysokim możesz pozwolić sobie na więcej objętości. Zbyt długa nogawka zbierająca się na bucie robi bałagan przy kostce i psuje proporcje.

Światło to najczęściej pomijany element. Żarówki w suficie nad ekranem dają odbicia na ekranie i psują kontrast. Zamiast tego użyj światła odbitego: taśm LED za ekranem lub lampy skierowanej na ścianę za kanapą. Jeśli w salonie są okna, zasłony typu blackout montuj na szynie z zakładką na ścianę, bo światło wpadające bokiem i tak trafi na ekran. Roleta wpuszczana w framugę działa lepiej niż zwykła firanka.

Figura gruszki wymaga uwagi na linii bioder. Kombinezon nie może być tam zbyt obcisły ani zbyt luźny – oba skrajne przypadki źle wyglądają. Dobrym rozwiązaniem jest góra z dodatkowym detalem: żabotem, kieszeniami na piersi, kontrastowym kołnierzem. To przenosi wzrok wyżej. Nogawki powinny być proste lub rozszerzane, ale nie workowate. Pamiętaj też o bieliźnie – w kombinezonie widać każdą linię, więc wybierz bezszwową bieliznę w kolorze zbliżonym do tkaniny.

Projektor daje duży obraz i kinowy charakter, ale wymaga kontroli światła i miejsca na montaż. Telewizor świeci jaśniej, działa od razu i nie potrzebuje zaciemnienia, za to przy dużych przekątnych jego koszt rośnie szybciej niż projektora. Typowy błąd to kupno najtańszego projektora i postawienie go na szafce pod ścianą — wtedy obraz jest mały, a wentylator słyszalny. Drugi błąd to ekran zbyt wysoko: jego środek powinien wypadać na wysokości oczu siedzącej osoby, czyli około 100–110 cm od podłogi.

Nie kupuj wszystkiego naraz. Zacznij od ekranu lub telewizora i jednego źródła dźwięku, a potem dostrajaj. Największą różnicę w odbiorze robi nie sprzęt, lecz ustawienie, zaciemnienie i brak odbić. Poświęć jeden wieczór na przesuwanie kolumn i subwoofera, a drugi na sprawdzenie, skąd wpada światło. To tańsze niż wymiana urządzeń.

Kable prowadź w listwach przypodłogowych lub pod tynkiem, zanim ustawisz meble. Zostaw zapas przy projektorze i za szafką — wymiana sprzętu bez zapasu oznacza kucie ściany. Zasilanie podłącz do jednego listwy z filtrem, a nie do gniazdek rozrzuconych po pokoju, żeby uniknąć pętli masy i buczenia. Sprawdź też, czy projektor nie dmucha ciepłym powietrzem na siedzących — odległość od kanapy ma znaczenie.