Prasowanie na parze nie zastąpi żelazka, jeśli popełnisz ten błąd

From BloomWiki
Jump to navigation Jump to search

Ostateczna zasada jest prosta: 30°C to temperatura codziennej pielęgnacji, a nie uniwersalny standard higieny. Sięgnij po 40°C przy rzeczach noszonych bezpośrednio na ciele, a po 60°C przy tekstyliach, które mają być czyste mikrobiologicznie. Zawsze sprawdź metkę, nie przeładowuj bębna i używaj detergentu dopasowanego do temperatury. Wtedy pranie w 30°C przestaje być zgadywaniem, a staje się świadomą decyzją.

Trójkąt dotyczy wybielania. Pusty trójkąt pozwala użyć wybielacza chlorowego, When you have any queries with regards to in which and also the way to make use of http://Ua-DS.Com.ua/, you are able to contact us in the internet site. trójkąt z dwiema ukośnymi liniami w środku oznacza wyłącznie wybielacz tlenowy, a trójkąt przekreślony zabrania jakiegokolwiek wybielania. Praktyczna zasada: jeśli nie masz pod ręką wybielacza tlenowego, przy trójkącie z liniami po prostu zrezygnuj z wybielania. Największy błąd to wlanie chlorowego wybielacza do prania rzeczy z trójkątem z liniami – kolor znika albo pojawiają się żółte plamy, których nie da się usunąć.

Najczęstsze błędy to pranie w 60 stopniach „na wszelki wypadek", używanie płynu zmiękczającego i wirowanie na wysokich obrotach. Ludzie też prasują zasłony remont łazienki krok po kroku stronie powłoki — żelazko natychmiast ją topi i przykleja do stopy. Prasuj wyłącznie od strony tkaniny, na niskiej temperaturze, przez cienką bawełnianą ściereczkę albo wcale. Zasłony z folią metalizowaną najlepiej wieszać lekko wilgotne, żeby same się wyprostowały pod własnym ciężarem.

Co dokładnie dzieje się z praniem w 30 stopniach W 30°C ginie część bakterii, ale nie wszystkie. Jeśli pranie ma usunąć zapach potu, wystarczy ono pod warunkiem, że użyjesz odpowiedniej ilości detergentu i nie przeładowujesz bębna. Zbyt ciasno wypełniona pralka sprawia, że woda i środek piorący nie docierają do wszystkich warstw tkaniny — i wtedy nawet 60°C nie pomoże, bo mechanicznie zabrudzenie nie zostanie wypłukane. Drugi typowy błąd to dosypywanie proszku „na oko" i skracanie programu. Przy 30°C liczy się czas kontaktu: jeśli nastawiasz pranie szybkie, 15-minutowe, licz się z tym, że plamy tłuszczu i białka mogą nie zejść. Wybierz program standardowy, a plamy wstępnie potraktuj odplamiaczem lub namocz rzecz na kilkanaście minut.

Suszenie decyduje o tym, czy powłoka przetrwa. Nigdy nie wieszaj zasłon na grzejniku ani nie susz w suszarce bębnowej — wysoka temperatura powoduje pęknięcia i odklejanie. Rozłóż je na płasko na suszarce lub przewieś przez drążek, ale bez zaciskania powłoki klamerkami. Susz w cieniu, z dala od bezpośredniego słońca. Jeśli tkanina jest bardzo mokra, najpierw delikatnie odciśnij ją w ręczniku, a dopiero potem rozwieszaj.

Typowe błędy to pranie w gorącej wodzie „na wszelki wypadek", suszenie w wysokiej temperaturze oraz używanie zbyt dużej ilości płynu do prania. Nadmiar detergentu nie wypłukuje się i osadza między włóknami, przez co tkanina sztywnieje i szybciej się mechaci. Drugi błąd to pranie bawełny razem z ręcznikami frotte — ich pętelki zaczepiają o delikatniejsze sploty i wyciągają włókna. Trzeci: rozwieszanie mokrej bawełny na cienkich drutach, co powoduje trwałe odkształcenia.

Kiedy więc wolno podnieść temperaturę? Po pierwsze, gdy metka dopuszcza wyższą wartość — szukaj symbolu pralki z wpisaną liczbą lub kropkami. Jedna kropka to 30°C, dwie to 40°C, trzy to 60°C. Jeśli metka pokazuje tylko symbol prania ręcznego, nie pchaj rzeczy do pralki w żadnym programie. Po drugie, podnieś temperaturę, gdy chcesz odkazić rzecz: ręczniki, bielizna, pościel, ściereczki kuchenne, ubrania kogoś chorego. Tu 60°C ma sens, ale tylko dla tkanin bawełnianych i lnianych, które to wytrzymają. Po trzecie, wyższa temperatura bywa konieczna przy praniu rzeczy mocno zabrudzonych — na przykład odzieży roboczej, ubrań po treningu w błocie czy pieluch tetrowych. Wtedy najpierw sprawdź metkę: jeśli dopuszcza 60°C, możesz prać w 60; jeśli nie, zostań przy 30 i użyj odplamiacza.

Zasłony zaciemniające mają na spodzie cienką warstwę powlekaną — piankę akrylową, gumę lub metalizowaną folię. To ona odbija światło i zatrzymuje ciepło. Niestety ta sama warstwa jest najbardziej wrażliwym elementem tkaniny: pęka, łuszczy się i odkleja, jeśli pranie przebiegnie niewłaściwie. Zniszczysz ją raz i nie da się tego naprawić — zaczną przepuszczać światło smugami, a przy dotyku będą się sypać drobne płatki.

Uwaga na materiały, które wyglądają niewinnie. Wełna i jedwab nie znoszą nie tylko wysokiej temperatury, ale też nagłych zmian — nawet 40°C może je sfilcować. Poliester, elastan, poliamid i wszelkie mieszanki z elastanem tracą sprężystość w gorącej wodzie, a klejone szwy i nadruki odklejają się już przy 40°C. Czarne i intensywnie kolorowe bawełny blakną szybciej, gdy podniesiesz temperaturę, choć same włókna to wytrzymają. Z kolei białe bawełniane rzeczy z plamami remont łazienki krok po kroku tłuszczu często wymagają 60°C, ale jeśli mają nadruk, lepiej zostać przy 40°C i zastosować odplamiacz.