Jedna samica gekona i co się stanie, gdy dokupisz samca

From BloomWiki
Jump to navigation Jump to search

Żółwie wodne potrzebują promieniowania UVB, bo bez niego nie syntetyzują witaminy D3 w skórze. Witamina D3 odpowiada za przyswajanie wapnia, a wapń za twardość skorupy, prawidłową pracę mięśni i układu nerwowego. W naturze zwierzę wygrzewa się na słońcu, gdzie UVB dociera do niego razem z ciepłem. W terrarium szyba, plastik, a nawet zwykłe szkło akwaryjne odcinają większość tego promieniowania. Dlatego lampa emitująca UVB to nie dodatek, a warunek utrzymania żółwia przy zdrowiu.

Podstawą jest dieta. Owady karmowe same z siebie mają dużo fosforu i mało wapnia, dlatego przed podaniem ich trzeba odpowiednio przygotować. Świerszcze, karaczany czy mączniki trzymaj przez 24–48 godzin w pojemniku z suchym pokarmem o wysokiej zawartości wapnia i niskiej zawartości fosforu. W tym czasie owady zjedzą mieszankę i same staną się nośnikiem minerału. Bez tego etapu nawet gęste posypywanie proszkiem daje efekt pozorny — część pyłu spada z owada, zanim gekon go złapie.

Jak podawać wapń, żeby trafił do organizmu Rozróżnij dwa zabiegi: dusting i gut loading. Dusting to obtoczenie owadów w proszku wapniowym bez D3 przed samym karmieniem — stosuje się go na co drugie, trzecie karmienie u dorosłych i częściej u samic składających jaja. Gut loading to wcześniejsze karmienie owadów mieszanką wapniową. Oba sposoby się uzupełniają, ale nie zastępują. Uważaj z wapniem z D3: nadmiar witaminy D3 prowadzi do zwapnień w nerkach i tkankach miękkich. Jeśli gekon ma dostęp do promieniowania UVB albo spędza lato na wybiegu w słońcu, ogranicz proszek z D3, a częściej używaj czystego węglanu wapnia.

Od czego zacząć? Od kart osobniczych. Każde zwierzę dostaje identyfikator, datę wylęgu lub zakupu, płeć, imię hodowlane i numer identyfikacyjny, jeśli go nadano. Do tego informacja o pochodzeniu: kto jest ojcem, kto matką, czy osobnik jest spokrewniony z innymi w kolekcji. Bez tego po dwóch sezonach nie da się zaplanować parowania i uniknąć chowu wsobnego.

Jaka lampa i jak ją ustawi

Typowe błędy, które kosztują zdrowie zwierzęcia: czyszczenie całego zbiornika co tydzień „na wszelki wypadek", co powoduje przewlekły stres i zaburza mikroflorę; wstawianie mokrych elementów z powrotem, co sprzyja pleśni; używanie gorącej wody do plastikowych i szklanych elementów, które pękają; pomijanie wentylacji po sprzątaniu, przez co para wodna i zapachy drażnią drogi oddechowe. Równie częstym błędem jest przenoszenie zwierzęcia na długo do chłodnego pudełka — wtedy łatwo o wychłodzenie.

Zacznij od codziennej rutyny, która zajmuje kilka minut. Wyjmij niezjedzone owady i resztki roślin, usuń odchody razem z cienką warstwą podłoża pod nimi, przetrzyj szyby od wewnątrz wilgotną ściereczką z mikrofibry. Wymień wodę w poidle i sprawdź, czy miska nie jest śliska od osadu. Te proste czynności ograniczają rozwój bakterii i pleśni bardziej niż jakiekolwiek środki dezynfekujące.

Generalne sprzątanie: co robić, a czego unikać Generalne czyszczenie przeprowadzaj w zależności od gatunku — dla większości gadów i płazów wystarczy raz w miesiącu, dla bezkręgowców w wilgotnym podłożu częściej. Wyjmij zwierzę do przygotowanego wcześniej pojemnika z odpowiednią temperaturą i kryjówką. Wyciągnij wyposażenie, wyrzuć stare podłoże, a zbiornik umyj ciepłą wodą z łagodnym mydłem. Dokładnie wypłucz każdą powierzchnię, bo resztki detergentu są toksyczne. Nie używaj środków z chloru, amoniaku ani silnych aromatów — nawet po spłukaniu mogą pozostawić opary.

Po umyciu i wysuszeniu zbiornika wsyp świeże podłoże, ułóż wyposażenie i sprawdź parametry: temperaturę, wilgotność oraz działanie lampy i maty grzewczej. Dopiero gdy warunki się ustabilizują, wpuść zwierzę. Przez pierwsze godziny obserwuj, czy nie ma objawów stresu — nadmiernego chowania się, braku apetytu, nerwowych ruchów. Jeśli pojawiają się utrzymujące się zmiany na skórze lub nietypowe wydzieliny, skonsultuj się ze specjalistą od gadów, zamiast próbować domowych metod.

Najczęstsze błędy przy starcie od jednego osobnika to: kupowanie pary „żeby się nie nudziło", brak kwarantanny nowego zwierzęcia, wrzucanie młodego do dużego zbiornika bez stopniowego odgradzania oraz karmienie wyłącznie owadami z jednego źródła. Kwarantanna oznacza osobne, proste pudełko z papierowym podłożem i własnymi narzędziami przez kilka tygodni. W tym czasie obserwujesz stolec, apetyt, wylinkę i zachowanie. Dopiero potem łączysz zwierzęta, i to wyłącznie po ustaleniu płci.

Regularność wygrywa z intensywnością. Lepiej poświęcić kwadrans codziennie i pół godziny raz w miesiącu niż raz na kwartał rozbierać terrarium do ostatniego kamienia. Zwierzę w stabilnym, czystym środowisku żyje dłużej, rzadziej choruje i zachowuje naturalne zachowania. Zaniedbanie widać nie po zapachu, lecz po stanie podopiecznego — dlatego czyść zawczasu, nie dopiero wtedy, gdy problem staje się widoczny.