Gdy kupujesz używane winyle, sprawdź te szczegóły przed zapłatą
Winyl to nośnik, który źle znosi fuszerkę. Pył, odciski palców i resztki płynu odkładają się w rowku i słychać je jako trzaski oraz szum. Regularne czyszczenie nie tylko poprawia dźwięk, ale też chroni igłę i sam nośnik przed trwałym zużyciem. Nie każda metoda jest jednak bezpieczna — poniżej znajdziesz sprawdzone sposoby i pułapki, w które wpada większość początkujących.
Odsłuch to podstawa, nawet jeśli płyta wygląda idealnie Najczystszy winyl może brzmieć źle z powodu zużytej igły w gramofonie poprzedniego właściciela. Dlatego odsłuchaj co najmniej dwa fragmenty: spokojny początek płyty i głośniejszy, dynamiczny moment. Trzaski, które znikają po kilku sekundach, to zwykle kurz — można je wyczyścić. Trzaski powtarzające się w tym samym miejscu przy każdym obrocie oznaczają trwałe uszkodzenie rowka. Jeśli słyszysz zniekształcenia, dudnienie lub charczenie, nawet po dokładnym umyciu płyty, odpuść zakup. Nie ma sensu łudzić się, że „przecież zagra się lepiej na innym sprzęcie".
Miejsce ma znaczenie równie duże jak pozycja. Winyl mięknie już w temperaturach wyraźnie niższych niż temperatura topnienia, więc nie zostawiaj płyt w nasłonecznionym pokoju, przy kaloryferze, na strychu czy w bagażniku samochodu. Latem wnętrze auta nagrzewa się do bardzo wysokich wartości i jedna podróż może zniszczyć całą kolekcję. Optymalny zakres to stabilne warunki zbliżone do tych, w których sam czujesz się komfortowo — bez skoków temperatury i bez bezpośredniego słońca.
Zanim odsłuchasz, sprawdź stan samego nośnika. Winyl nie może być wygięty jak urządzić małą kuchnię miska ani mieć fal — połóż go na płaskiej powierzchni, np. blacie stołu, i sprawdź, czy nie kołysze się na krawędziach. Środek płyty, czyli label, powinien być równo przyklejony, bez odchodzących rogów. Zwróć uwagę na otwór centrujący: jeśli jest wyrobiony lub przesunięty, płyta będzie biła na ramieniu gramofonu, co słychać jako kołysanie dźwięku. W przypadku płyt tłoczonych w niektórych latach zdarzają się egzemplarze z fabrycznie przesuniętym otworem — to nie wada użytkownika, ale nadal problem.
Winyl wraca, bo daje coś, czego strumieniowanie nie daje: ograniczenie. Masz tyle muzyki, ile masz płyt. Każda z nich wymaga decyzji, a potem uwagi. To nie jest wygodne, ale to właśnie ta niedogodność sprawia, że słuchasz uważniej. Jeśli szukasz sposobu na odzyskanie kontaktu z muzyką, winyl jest jednym z najprostszych. Wystarczy gramofon, jedna płyta i dwadzieścia minut bez telefonu.
Kupno używanego winyla to często loteria, ale większość rozczarowań da się przewidzieć, zanim wyłożysz pieniądze. Podstawowa zasada: nie oceniaj płyty remont łazienki krok po kroku okładce, a już nigdy po zdjęciu w internecie. Jeśli masz możliwość obejrzenia i odsłuchania krążka na miejscu, skorzystaj z tego zawsze. Oglądaj winyl pod światło, najlepiej skośnym strumieniem z lampki lub latarki telefonu. Rysy powierzchniowe widać gołym okiem, ale głębokie rysy sięgające rowka wyczujesz paznokciem — przejedź nim delikatnie w poprzek śladu. Jeśli paznokieć wpada w rowek, płyta będzie trzaskać lub przeskakiwać.
Płyta winylowa zbiera kurz nawet z powietrza, a igła w rowku zamienia każdy pyłek w trzask. Zanim sięgniesz po jakikolwiek płyn, sprawdź, czy problemem nie jest sama igła albo wkładka — brudna igła „sypie" dźwiękiem identycznie jak zabrudzona płyta. Zacznij więc od szczoteczki z włosiem węglowym: suchą płytę trzymaj na talerzu gramofonu, przyłóż szczoteczkę do powierzchni i pozwól jej krążyć dwa–trzy obroty, delikatnie zbierając włosiem kurz do siebie. To usuwa luźny pył i jest jedyną czynnością, którą można powtarzać przed każdym odtworzeniem.
Typowe błędy początkujących: trzymanie płyty za powierzchnię nagraną, odkładanie jej na kanapę bez koperty, używanie igły dłużej niż zaleca producent, a także stawianie gramofonu na nierównym stole obok głośnika. Każdy z tych błędów kończy się trzaskami albo przeskokami. Druga grupa wpadek dotyczy czyszczenia — płynem do szyb, alkoholem albo suchą szmatką. Do płyt używa się miękkiej szczotki z włosia węglowego albo myjki, a do igły — specjalnego pędzelka, zawsze w kierunku od tyłu do przodu.
Ceny winyli rosną, ale to nie znaczy, że musisz przepłacać. Nowe tłoczenia często brzmią gorzej niż stare, bo są robione z cyfrowego źródła i mają gorszą jakość prasowania. Zanim kupisz drogi egzemplarz, posłuchaj go u kogoś albo sprawdź w sklepie z używanymi. Wiele płyt z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych jest wciąż dostępnych za niewielkie pieniądze, a brzmią lepiej niż współczesne reedycje. Nie kupuj też na zapas — winyl wymaga miejsca i pionowego przechowywania. Płyty ułożone poziomo wyginają się pod własnym ciężarem.
Typowe błędy kupujących to kupowanie w ciemno przez internet, poleganie na opisach typu „stan bardzo dobry" bez zdjęć rowków oraz rezygnacja z odsłuchu, gdy sprzedawca się spieszy. Drugi częsty błąd: sprawdzanie tylko strony A. Strona B bywa bardziej zniszczona, bo częściej odtwarzana. Zawsze pytaj o historię płyty — czy była używana na gramofonie z zużytą igłą, czy leżała latami w piwnicy. Jeśli kupujesz na giełdzie, nie daj się namówić na zakup „w ciemno" z powodu niskiej ceny. Lepiej zapłacić więcej za egzemplarz, który przeszedł odsłuch, niż później szukać kolejnego. Zaufaj swojej ręce i uszom, nie zapewnieniom.
If you loved this report and you would like to acquire far more information pertaining to zajrzyj tutaj kindly go to our own web site.