Dlaczego Chleb Pszenny Na Zakwasie Wychodzi Zakalcem?
Po wymieszaniu ciasto powinno być luźne, lepkie, ale nie wodniste. Przykryj je i odstaw na 2–3 godziny w temperaturze pokojowej. W tym czasie dwa–trzy razy wykonaj składanie: chwyć brzeg ciasta, przeciągnij do góry i złóż na środek. To buduje strukturę bez wyrabiania. Jeśli po tym czasie ciasto nie urosło, nie piecz go od razu — odstaw je w chłodniejsze miejsce na kilka godzin. Pośpiech jest drugim najczęstszym błędem, obok zbyt intensywnego wyrabiania.
Zakwas to żywy organizm — mieszanka mąki i wody, w której pracują dzikie drożdże i bakterie mlekowe. Każdy z tych mikroorganizmów ma swoje optimum temperaturowe. Drożdże czują się najlepiej w okolicach 25–28 stopni Celsjusza, bakterie mlekowe podobnie, choć niektóre szczepy tolerują nieco wyższe wartości. Kiedy temperatura przekracza 35 stopni, dzieje się coś niedobrego: drożdże zaczynają pracować chaotycznie, a bakterie mlekowe tracą przewagę. W praktyce oznacza to, że zakwas stojący na kaloryferze, przy piekarniku albo w nasłonecznionym oknie może się przegrzać i rozmnożyć nie to, co trzeba.
Zaczynasz od wymieszania równych części mąki i wody, na przykład po 50 gramów. Przykryj słoik ściereczką lub lekko uchyloną pokrywką. Codziennie przez pięć do siedmiu dni dokarmiaj zakwas: wyrzuć połowę i dodaj świeżą mąkę i wodę w tej samej ilości. W cieplejszym pomieszczeniu proces przyspieszy. Po kilku dniach zakwas powinien bąbelkować i pachnieć kwaśno, jak jogurt. Jeśli czuć aceton lub zgniłe jajko, coś poszło nie tak – wylej i zacznij od nowa.
Największe błędy to używanie słabego zakwasu, zbyt krótka fermentacja i pieczenie w zbyt niskiej temperaturze. Jeśli chleb wychodzi zakalcem, zwykle brakuje mu ostatniego etapu wyrastania albo został przeciążony zbyt dużą ilością mąki przy kształtowaniu. Zamiast dodawać mąki, zwilż ręce wodą. Chleb pszenny na zakwasie wymaga cierpliwości, ale gdy raz zobaczysz, jak rośnie w piecu, nie wrócisz do drożdży.
Stal węglowa wymaga innego podejścia do rozgrzewan
Najczęstszy błąd polega na zbyt krótkim fermentowaniu. Pszenica potrzebuje czasu, żeby gluten się ułożył, a zakwas wytworzył odpowiednią ilość kwasu. Pierwsza faza, czyli autoliza, to wymieszanie mąki z wodą bez soli i zakwasu. Już na tym etapie warto zostawić ciasto na 30–60 minut. Potem dodaj zakwas i sól, a następnie przejdź do wyrabiania. Ciasto powinno być gładkie i sprężyste, ale nie lepkie.
Kształtowanie to moment, w którym wiele osób psuje całą pracę. Ciasto nie może być zbyt luźne ani zbyt napięte. Delikatnie uformuj kulę lub bochenek, a potem przełóż do koszyka do wyrastania. Krótkie wyrastanie w temperaturze pokojowej, przez 30–60 minut, a potem do lodówki na 8–16 godzin – to typowy schemat. Zimna fermentacja poprawia smak i ułatwia późniejsze nacinanie.
Pieczenie zacznij od mocno nagrzanego piekarnika – 230–250°C z blachą lub garnkiem żeliwnym. Chleb pszenny najlepiej piec pod przykryciem przez pierwsze 20 minut, żeby para wodna nie uciekła. Potem zdejmij pokrywkę i dopiecz przez kolejne 20–25 minut, aż skórka będzie ciemnobrązowa. Po wyjęciu zostaw chleb na kratce do całkowitego wystudzenia. Krojony na ciepło zawsze będzie się kleił, nawet jeśli jest dobrze upieczony.
Jak prowadzić fermentację, żeby nie przegapić momentu Po wyrobieniu ciasta licz się z tym, że fermentacja w masie potrwa od 3 do 5 godzin w temperaturze pokojowej. Co godzinę wykonaj składanie, czyli delikatnie rozciągnij ciasto i złóż na trójkę. To buduje strukturę i równomiernie rozprowadza pęcherzyki gazu. Jeśli ciasto rośnie zbyt szybko, wstaw je do chłodniejszego miejsca. Jeśli stoi w miejscu, przenieś do cieplejszego – ale nie przekraczaj 28°C, bo zakwas zacznie pracować zbyt agresywnie i chleb będzie kwaśny.
Chleb pszenny na zakwasie jest jednym z najtrudniejszych wypieków, bo pszenica ma dużo glutenu, ale niewiele enzymów rozkładających skrobię. To sprawia, że ciasto łatwo się „zapada", a miąższ zostaje zbity. Zanim zaczniesz, musisz mieć aktywny zakwas pszenny, który w ciągu 4–6 godzin od dokarmienia podwoi objętość. Zakwas z lodówki zawsze dokarm dwa razy, zanim użyjesz go do chleba.
Dokarmiaj raz na dobę przez pierwszy tydzień. Za każdym razem odrzuć połowę zawartości i dodaj 50 g mąki i 50 g wody. Odrzucanie nie jest marnotrawstwem — bez niego kwasowość rośnie zbyt szybko i drożdże przestają się rozmnażać. Jeśli w słoiku zbiera się ciemny płyn, to alkohol i woda, nie pleśń. Wystarczy go wylać i wymieszać. Wylej zawartość dopiero, gdy zobaczysz włochate naloty w kolorach innych niż biały lub szary, albo wyczujesz zapach zjełczały, przypominający aceton lub rozpuszczalnik.