Czym smarować łańcuch, by napęd nie zbierał brudu
Typowe błędy to pompowanie „na oko" bez zaworka w obręczy, wciskanie dętki na siłę, gdy opona jest już całkiem założona, oraz używanie łyżek bez zabezpieczenia rantów. Zdarza się też pompowanie dętki poza oponą do dużego ciśnienia – wtedy rozciąga się nierównomiernie i później nie układa się dobrze. Uwaga na dętki lateksowe i cienkościenne – one potrzebują jeszcze mniej powietrza niż standardowe, bo łatwo je przetrzeć przy montażu.
Nałóż na łańcuch obficie rozpuszczalnik i odczekaj minutę, żeby rozpuścił stary smar. Potem obracaj korbą do tyłu i jednocześnie przeciągaj łańcuch przez złożoną szmatę — w ten sposób zbierzesz pierwszy, najgrubszy brud. Kolejny krok to szczotka: przyłóż ją do łańcucha z góry i z dołu, obracając korbą, ale rób to krótkimi ruchami, żeby nie wkręcić piasku głębiej w ogniwa. Osobno wyczyść wózek przerzutki i zębatki — tam osadza się najwięcej zanieczyszczeń i stamtąd wraca ono na łańcuch po pierwszym przejechaniu kilku kilometrów.
Deszcz i sucha pogoda stawiają przed łańcuchem zupełnie inne wymagania. Woda wypłukuje smar z ogniw i przyspiesza rdzewienie, a pył i kurz przy suchej pogodzie zamieniają się w ścierną pastę. Dobór smaru nie jest kwestią przyzwyczajenia ani tego, co akurat stoi na półce. Zależy od tego, czy w najbliższych dniach spodziewasz się mokrych kół, czy suchych, pylistych dróg.
Jak smarować, żeby nie przedobrzyć Najpierw wyczyść łańcuch. Przetrzyj go szmatką, a jeśli jest bardzo zabrudzony, użyj szczotki i odtłuszczacza. Nigdy nie smaruj brudnego łańcucha – smar zmiesza się z piaskiem i przyspieszy zużycie. Nakładaj smar ogniwo po ogniwie, kręcąc korbą do tyłu. Jedna kropla na ogniwo to maksimum. Potem odczekaj kilka minut, aż nośnik odparuje, i wytrzyj nadmiar suchą szmatką. Łańcuch ma być lekko wilgotny w środku, a suchy na zewnątrz. Jeśli po wycieraniu zostają tłuste ślady na palcach, przesadziłeś.
Do trudniejszych zabrudzeń użyj miękkiej szczotki o nylonowym włosiu i przejedź nią po zewnętrznej stronie łańcucha, cały czas kręcąc korbą. Jeśli brud jest zaschnięty, zwilż szmatkę wodą z kilkoma kroplami płynu do naczyń, przetrzyj ogniwa, a potem wytrzyj je do sucha czystą ściereczką. Nie polewaj łańcucha wodą pod ciśnieniem — strumień z węża wciska piach mieszkanie w bloku rolki i wypiera smar. Po myciu zostaw łańcuch do wyschnięcia, ale nie na słońcu i nie przy grzejniku, bo wysoka temperatura rozrzedza smar i ułatwia jego wyciek.
Przyłóż sakwę na sucho do bagażnika i oceń, czy nie ociera o oponę, błotnik, linki hamulców ani o nogi rowerzysty. Odległość dolnej krawędzi sakwy od opony powinna wynosić przynajmniej kilka centymetrów — przy pełnym załadowaniu sakwa się ugina i zbliża do koła. Zwróć uwagę na tylne przerzutki i linki: sakwa potrafi o nie zaczepić przy skręcie lub na wyboju. Jeśli bagażnik ma tylko jeden pałąk, rozważ zamontowanie dodatkowej poprzeczki albo obejmy, która ustabilizuje sakwy.
Łańcuch rowerowy zużywa się głównie przez tarcie między sworzniami a ogniwami. Smar ma trafić do środka ogniwa, nie na zewnątrz. Większość rowerzystów robi odwrotnie: polewa łańcuch obficie i zostawia go tłustego. Taki nadmiar zbiera piasek, pył i wodę, tworząc pastę ścierną, która zjada napęd szybciej niż suchy łańcuch. Dlatego pytanie nie brzmi „jak często smarować", ale „czym i jak, żeby smar został tam, gdzie ma działać".
W praktyce: czyszczenie, kropla smaru na ogniwo, wytarcie nadmiaru. Rób to po każdej jazdzie w deszczu i co kilkaset kilometrów w suchych warunkach. Jeśli łańcuch jest suchy w dotyku, ale nie brudzi – jest dobrze. Jeśli lepi się od smaru i czerni ręce – jest źle. Lepiej mniej i częściej niż więcej i rzadko.
Do codziennej jazdy po asfalcie i lekkim terenie wystarczy smar w płynie na bazie wosku lub oleju syntetycznego. Smar woskowy jest suchy w dotyku, nie łapie kurzu i nie brudzi nogawek. Olejowy jest trwalszy na deszcz, ale szybciej się wypłukuje i przyciąga zabrudzenia. Do błota, piachu i zimowej solanki lepszy będzie gęsty smar w kroplach, aplikowany punktowo na ogniwa, a nie rozpyłany po całym łańcuchu. Unikaj smarów uniwersalnych „do wszystkiego" – w rowerze nie zdają egzaminu.
Nadmiar smaru szkodzi bardziej niż jego brak, bo działa jak magnes na zanieczyszczenia. Zewnętrzna warstwa smaru nie smaruje – tylko klei piasek. Ten piasek wchodzi między ogniwa i ściera sworznie oraz tuleje. Suchy łańcuch zużywa się wolniej niż łańcuch zatopiony w tłustym błocie. Poza tym nadmiar smaru kapie na obręcz i tarczę hamulcową, co pogarsza hamowanie i powoduje pisk. Zbyt dużo smaru na zębatkach i przerzutce to także brud, który trudno usunąć.
Typowe błędy: smarowanie na zapas co kilka dni bez czyszczenia, używanie oleju silnikowego lub smaru stałego, który się nie wchłania, oraz psikanie całego napędu sprayem. Drugi błąd to smarowanie tuż przed jazdą – smar nie zdąży wniknąć i spływa po zewnętrznej stronie. Trzeci to ignorowanie pomiaru rozciągnięcia łańcucha. Smar nie uratuje łańcucha, który ma już wyciągnięte ogniwa. Mierz przerwę co kilkaset kilometrómieszkanie w bloku i wymieniaj łańcuch, przeczytaj więcej zanim zniszczy zębatki Here is more regarding odwiedź stronę stop by the internet site. .