Boho w bloku – jak urządzić wnętrze marzeń bez wyburzania ścian
Kiedyś myślałam, że mała łazienka to wyrok i trzeba ją całą wyłożyć jednolitymi, jasnymi płytkami. Nic bardziej mylnego. W moim ostatnim projekcie, gdzie metraż ledwo przekraczał trzy metry kwadratowe, postawiłam na odważne połączenie. Na podłodze położyłam płytki w intensywnym, głębokim granacie, a na ścianach wybrałam białą cegłę z delikatnym połyskiem. Efekt? Przestrzeń optycznie się powiększyła, a kolor dodał charakteru. Płytki łazienkowe rośliny doniczkowe w domu ciemnych odcieniach na podłodze mają jeszcze jedną zaletę - nie widać na nich każdej kropli wody czy odcisku stopy. To praktyczne rozwiązanie, które docenicie szczególnie w domach z małymi dziećmi lub gdy nie macie czasu na codzienne mycie posadzki. Zamiast panikować na widok ciemnych płytek, pomyślcie o nich jak o tle dla jaśniejszych dodatków - ręczników, dywanika czy drewnianej półki.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcia przytulnych mieszkań z wiklinowymi fotelami i makramami, pomyślałam, że to nierealne. Że boho wymaga przestrzeni, światła, wysokiego sufitu. Prawda jest inna – styl modern classic boho sprawdza się nawet w dwudziestometrowej kawalerce, jeśli tylko umiesz żonglować teksturami i kolorami. Kluczem jest umiar w nadmiarze. Zamiast trzech dywanów połóż jeden, z długim włosiem w odcieniu terakoty. Do tego lniane zasłony i firany, które nie sięgają podłogi, bo przy niskim parapecie każdy centymetr ma znaczenie.
Kuchnia w mieszkaniu dla rodziny z dziećmi to pole bitwy. U nas blat roboczy ma zaledwie metr długości, więc każdy centymetr jest na wagę złota. Zainwestowałam w wiszące półki na przyprawy i magnetyczny uchwyt na noże. Dzięki temu szuflady nie są zapchane. Dzieci mają swoją szafkę z plastikowymi kubkami i talerzami na dole. Samodzielność uczy się najlepiej, gdy wszystko jest w zasięgu ręki. Obiady gotuję w szybkowarze, bo oszczędza czas i miejsce na kuchence. Wieczorem, gdy dzieci już śpią, siadam przy stole, który w dzień służy do rysowania i lepienia z plasteliny. Stół to centrum dowodzenia naszego mieszkania.
Nie zapominajmy o fugach, bo to one często decydują o końcowym wyglądzie. Kiedyś standardem była biała fuga, ale dziś mamy do wyboru całą paletę kolorów. Do ciemnych płytek łazienkowych świetnie pasuje fuga w odcieniu grafitu lub antracytu, która tworzy spójną całość. Do jasnych płytek polecam fugę w kolorze zbliżonym do płytki, by uzyskać efekt jednolitej powierzchni. Pamiętajcie też o fugach epoksydowych - są droższe, ale nie wchłaniają wody, nie pleśnieją i łatwiej je utrzymać w czystości. W łazience, gdzie wilgoć jest nieunikniona, to inwestycja, która zwraca się w dłuższej perspektywie. Moja siostra, która ma tapicerowaną kanapę z funkcją spania w salonie, zawsze zazdrości mi, że w łazience nie muszę martwić się o plamy na materiale. Fuga epoksydowa to odpowiednik takiego zabezpieczenia dla ścian.
Kuchnia w bloku to często aneks, gdzie każdy centymetr ma znaczenie. Zrezygnuj z górnych szafek na rzecz otwartych półek, ale tylko jeśli jesteś pedantem. Ja wybrałam dolną zabudowę z szufladami pełnym wysuwem i jeden rząd półek nad blatem na ulubione kubki i przyprawy. Blat z konglomeratu kwarcowego jest odporny na plamy i nie wymaga impregnacji. Płyta indukcyjna z dwoma polami wystarcza do gotowania dla dwóch osób, a zmywarka 45 cm szerokości mieści naczynia po całym dniu. Lodówkę schowałam pod blat, co dało miejsce na dodatkową szafkę z koszami na warzywa.
Mały metraż wymaga sprytnych rozwiązań, ale nie tych z katalogów, tylko dopasowanych do twojego rytmu dnia. Jeśli często masz gości na noc, nie kupuj wersalki z cienkim tapczanem, na którym gość będzie jęczał przez sen. Postaw na model z solidnym stelazem listwowym i materacem piankowym o grubości co najmniej 16 centymetrów. Sprawdza się też łóżko z pojemnikiem na pościel, które eliminuje potrzebę oddzielnej szafy na kołdry i poduszki. W mojej sypialni o powierzchni 8 metrów takie łóżko uwolniło całą ścianę na regał. Pamiętaj tylko, żeby przed zakupem zmierzyć nie tylko pokój, ale też klatkę schodową i windę. Wnoszenie dwumetrowego łóżka na piąte piętro bez windy to koszmar.
Kwestia praktyczna, która spędza sen z powiek wielu osobom, to wybór między płytkami matowymi a błyszczącymi. Ja jestem zdecydowaną fanką matu, ale przyznaję, że ma swoje wymagania. Matowe płytki łazienkowe są bezpieczniejsze - nie ślizgają się tak łatwo, zwłaszcza gdy na podłodze pojawi się woda. Z kolei błyszczące powierzchnie pięknie odbijają światło, rozjaśniając wnętrze, ale każda kropla wapiennej wody jest na nich widoczna jak na dłoni. Rozwiązaniem kompromisowym są płytki z delikatnym, satynowym wykończeniem. Mają one subtelny połysk, ale nie wymagają tak częstego polerowania. W mojej własnej łazience użyłam takich właśnie płytek w kolorze piaskowym. Są łatwe w utrzymaniu czystości, a ich struktura sprawia, że nawet po tygodniu bez mycia wyglądają świeżo. To szczególnie ważne, gdy w łazience suszy się pranie lub przechowuje się rzeczy, które zajmują dużo miejsca.
If you have any thoughts with regards to where by and how to use zobacz tutaj, you can contact us at our internet site.