5 zastosowań sody oczyszczonej, które odświeżą pranie

From BloomWiki
Jump to navigation Jump to search

Atrament w piórze blaknie z kilku powodów, ale najczęściej winne jest światło i powietrze. Barwniki i pigmenty w tuszach reagują z tlenem oraz promieniowaniem UV. Kartka leżąca tygodniami na biurku przy oknie wyblaknie szybciej niż ta schowana w segregatorze. Do tego dochodzi papier — kwaśny i chłonny wciąga składniki tuszu głębiej, gdzie łatwiej ulegają rozkładowi, a wilgoć z powietrza przyspiesza cały proces.

Zapobieganie jest łatwiejsze niż usuwanie. Przechowuj swetry w przewiewnych pojemnikach, nie w foliowych workach. W szafie trzymaj pochłaniacz wilgoci lub woreczki z żelem krzemionkowym. Przed odłożeniem upewnij się, że sweter jest całkowicie suchy — nawet lekkie zawilgocenie pod pachami wystarczy, by po tygodniu pojawił się zapach. Raz na sezon przewietrz szafę i przetrzyj półki roztworem octu z wodą w proporcji 1:3. Jeśli sweter był już zawilgocony, nie odkładaj go od razu — najpierw wywieś na dwór na co najmniej dobę.

Krótki program w pralce trwa zwykle 15–30 minut. Nie nagrzewa wody powyżej 30–40 stopni, a często pracuje na zimnej. To wystarczy do odświeżenia ubrań noszonych jeden dzień, koszul po pracy biurowej czy ręczników po prysznicu. Nie usunie tłuszczu, potu wtopionego w tkaninę ani plam z jedzenia. Typowy błąd to wrzucanie do krótkiego programu rzeczy naprawdę brudnych — po jednym cyklu zapach zostaje, a plama utrwala się przy kolejnym praniu.

Kiedy podniesienie temperatury jest bezpieczne, a kiedy ryzykow

Odsączanie rób przez delikatne ściśnięcie, a nie skręcanie. Połóż poduszkę na ręczniku, zwiń go razem z nią w rulon i dociśnij kolanem, żeby woda odeszła. Potem rozluźnij i powtórz z suchym ręcznikiem. Susz na płasko, na stelażu lub na suszarce rozłożonej poziomo, w przewiewnym miejscu, z dala od kaloryfera i słońca. Poduszka musi wyschnąć całkowicie — nawet lekko wilgotny środek zacznie pleśnieć i śmierdzieć w ciągu kilku dni.

Zacznij od metki i od próby. Jeśli poduszka ma wsyp pierza w poszewce bawełnianej, a nie zszyty na stałe wkład z pikowaniem, ryzyko jest mniejsze. Sprawdź, czy nie ma dziur i czy pierze nie wysypuje się przy ściskaniu. Wsyp zszyty na stałe z powłoką z tkaniny o gęstym splocie też można prać, ale wolniej schnie i łatwiej w nim o zbicie. Największy błąd to pranie w pralce automatycznej w trybie „szybkim" albo z wirowaniem na wysokich obrotach — wtedy pierze łamie się i skleja.

Soda oczyszczona to wodorowęglan sodu, który w praniu działa jak delikatny środek alkalizujący. Podnosi pH wody, dzięki czemu tłuszcz i inne zabrudzenia łatwiej się rozpuszczają i spłukują z tkanin. Nie wybiela tak agresywnie jak chlor, nie niszczy włókien i nie zostawia zapachu — po wypłukaniu jest praktycznie obojętna. Sprawdza się zarówno w pralce, jak i przy praniu ręcznym, ale nie jest uniwersalnym zamiennikiem detergentu. Najlepiej łączyć ją z normalnym środkiem piorącym, ewentualnie z octem w płukaniu.

Przy praniu ręcznym uważaj na stężenie. Zbyt dużo sody w wodzie może sprawić, że tkaniny staną się szorstkie, a wełna i jedwab stracą miękkość. Do delikatnych materiałów używaj maksymalnie łyżki na kilka litrów wody. Z kolei przy praniu w pralce nie przekraczaj pół szklanki na jeden cykl, bo nadmiar może osadzać się na grzałce i uszczelkach. Jeśli masz twardą wodę, soda pomoże zmiękczyć ją na tyle, że detergent będzie działał lepiej, ale nie licz na to, że zastąpi filtr do wody.

Tradycyjny sposób suszenia z jednoczesnym rozbijaniem polega na tym, że co jakiś czas uderzasz poduszką o własne kolano albo strzepujesz ją jak kołdrę. To rozluźnia zbite pierze i przywraca puszystość. Możesz też użyć suszarki z chłodnym nawiewem, ale trzymaj ją z odległości i nie nagrzewaj wypełnienia. Jeśli po wyschnięciu poduszka nadal jest zbita, rozetnij delikatnie szew, wyjmij pierze, rozdziel je palcami nad miską i wsyp z powrotem. To pracochłonne, ale ratuje wkład.

Zapachu zgnilizny nie usunie się praniem, jeśli w środku jest pleśń. Wtedy lepiej oddać poduszkę do pralni lub wymienić wkład, bo domowe środki tylko zamaskują problem. Pranie pierzyny w pralce automatycznej jest ryzykowne również dlatego, że bęben może ją rozerwać, a pierze zapcha filtr i odpływ. Jeśli musisz użyć pralki, wybierz program delikatny, bez wirowania, z dodatkowym płukaniem, i wstaw do bębna dwie piłki tenisowe, które rozbijają wypełnienie. Po praniu i tak susz na płasko, nie w suszarce bębnowej — chyba że producent wyraźnie to dopuszcza.

Pierzyna, która zaczyna nieprzyjemnie pachnieć, zbiera kurz i traci puszystość, zwykle nadaje się do prania. Problem pojawia się, gdy ktoś wrzuca ją do pralki bez przygotowania i po godzinie ma w bębnie zbity, mokry kluch, który śmierdzi jeszcze gorzej niż przed praniem. Da się tego uniknąć, jeśli najpierw sprawdzisz kilka rzeczy i wybierzesz właściwy sposób.