5 zasad tablicy obowiązków, która kończy codzienne przypominanie

From BloomWiki
Jump to navigation Jump to search

Nie kupuj zestawu organizerów, zanim nie sprawdzisz, co przetrwa próbę jednej sztuki. Najpierw przez tydzień trzymaj na umywalce tylko jeden żel, jeden szampon i jeden krem. Jeśli po siedmiu dniach sięgasz po coś z pudełka w przedpokoju, to znak, że produkt należy przenieść do łazienki na stałe. Dopiero wtedy dobierz kosz lub półkę pod konkretną liczbę opakowań, a nie odwrotnie. Odwrotna kolejność — najpierw mebel, potem zawartość — kończy się tym, że półki są pełne, a i tak nie ma gdzie postawić szczoteczki.

Ciągłe przypominanie o wyniesieniu śmieci albo zmywarce męczy obie strony. Jedna osoba czuje się jak dyspozytor, druga jak dziecko pod kontrolą. Tablica obowiązków działa tylko wtedy, gdy przestaje być listą życzeń, a staje się prostym systemem z jasnymi regułami. Oto pięć zasad, które decydują o tym, czy tablica odciąży głowę, czy stanie się kolejną dekoracją na ścianie.

Woreczki strunowe kontra przegródki w pudeł

Jak nie utknąć na pierwszym pudeł

Zacznij od jednej kategorii przedmiotów — na przykład odzieży, książek albo dokumentów. Nie mieszaj kategorii, bo szybko stracisz rytm. Bierz jedną rzecz, zadaj sobie pytanie: użyłem tego w ciągu ostatniego roku? Jeśli nie, ale przedmiot ma wartość sentymentalną, trafia do pudełka „zostaje". Jeśli jest sprawny, ale nieużywany — do „oddaję". Jeśli ma realną wartość rynkową i możesz go sprzedać w ciągu tygodnia — do „sprzedaję". Reszta, czyli rzeczy zniszczone, przeterminowane, bez wartości — do „wyrzucam".

Koperta na paragony, które nie są na kartk